30 sie 2016

Podsumowanie Wakacji!


Witam was bardzo serdecznie! Dziś jest ten dzień, kiedy to kończą się moje wakacje. Od jutra zacznę już mieszkanie w innym mieście, a od poniedziałku naukę. 
Szczerze mówiąc, te dwa miesiące przeminęły mi bardzo, bardzo szybko, ale po raz pierwszy czuje, że jestem zadowolona z tych wakacji. Czuję, że spożytkowałam je tak jak chce i zdecydowanie mam co wspominać. 
I to właśnie z tej okazji przygotowałam tego posta podsumowującego wakacje, abym ja miała pamiątkę, a wy namiastkę  mojego poza blogowego życia.


Nie będę opisywała tu każdego dnia, w stylu pamiętnika - bo to by było nudne. Zdecydowałam się po prostu na zwrócenie uwagi na takie moje osobiście najbardziej opisujące tegoroczne wakacje zjawiska. Od razu też mówię, że jakość zdjęć będzie gorsza - bo wszystkie są z telefonu, aby jeszcze lepiej oddały klimat. 

Krakowskie Wianki

Co prawda w tym roku jeszcze totalnie nic nie wiedziałam na ich temat. Pojechałam tam z powodu Dawida, a załapałam się na świetną atmosferę która panuje podczas tutejszych wianków. Za rok dodałam to do mojego festiwalowego must have! I wszystkich was też zapraszam do udziału w tej imprezie! 




Opener 

Festiwal znany mi oczywiście już wcześniej, ale to dopiero w tym roku pierwszy raz go ''przeżywałam''. Co prawda przed ekranem komputera, ale wierzcie mi, że atmosfera się udziela. Mam nadzieję, że kiedyś na Openerze się pojawię, a póki co chciałabym też powiedzieć, że dzięki temu festiwalowi poznałam naprawdę wspaniałych artystów - i to z ich muzyką kojarzą mi się wakacje! 
Oczywiście Opener zaczęłam od koncertu Florence - znanej mi wcześniej, ale to dopiero po tym koncercie doceniłam jej muzykę! Natomiast zakończyłam koncertem Rasmentalismu - którego niestety nie obejrzałam już do końca, bo naprawdę po tych 4 dniach siedzenia do nocy i niejednokrotnie tańczenia oraz śpiewania - padłam. 
Oprócz tego już po samym openerze, dzięki playlistą na spotify poznałam tyyyyyyylu świetnych artystów. 
No i już się nie mogę doczekać Openera 2017! :) 


Malbork

Następny wakacyjny przystanek to Malbork - tak jak zresztą pisze powyżej. Jestem totalnie zachwycona zamkiem, atmosferą tam panującą i no totalnie wszystkim. Mimo to uważam, że nie jest to zabytek do którego chciałabym powracać co rok - ale juz co 5 owszem. 
Jeśli się wahacie to naprawdę gorąco polecam - warto zobaczyć.






Łeeeeba 

O tym, że to moja ukochana nadmorska miejscowość myślę, że wiedzą wszyscy, którzy już trochę czytają tego bloga. 
Na miejscu byłam 10 lipca, a więc oczywiście dzień finału Euro. Nie wiem jak pozostałą reszta świata - ja się cieszyłam. 
Wylegiwanie na plaży, spacer nad jezioro Łebsko, spacery deptakiem, kiedy obok grała trójka wspaniałych chłopaków z The Trip Band i oczywiście odwiedziny  Słowińskiego Parku Narodowego to przewodnie rzeczy, kiedy myślę o wakacjach w Łebie. 
Cudownie i najlepiej. 

 




Węgry

Zaraz po Łebie  - no prawie zaraz - spontanicznie odwiedziłam Węgry i muszę przyznać, że był to świetny wyjazd. Wymoczyłam się w basenach, pochodziłam po prześlicznym Egerze - i oczywiście zaliczyłam wejście na minaret 3 raz z rzędu. A  wieczorem standardowo wizyta na piwniczkach, gdzie mnóstwo miejsc dyskotekowych i oczywiście specyficzny zapach piwnic. 
Nadal nie wiem, czemu Węgry cieszą się tak małą popularnością, bo ja mam ochotę tam wracać co rok - nawet i na weekend. 



Skałki i jedzenie w Leśniowie

Mieszkam tuż obok jury Krakowsko - Częstochowskiej, a nawet nie wiedziałam, że tak blisko mnie sa tak świetne rzeczy, jak właśnie skałki, czy prześliczny zamek w Bobolicach. 
Ale hitem dla mnie są tu te lody i kebaby, które widzicie powyżej - najlepsze jakie kiedykolwiek jadłam. 
Tak więc, jeżeli kiedyś będziecie w kościele w Leśniowie, zajrzyjcie do żółtej budki na przeciwko. 


Muzyka

Muzyka jest nieodłączną częścią mojego życia i często jest tak, że dana piosenka kojarzy mi się ze szkołą, świętami, wakacjami, czy też egzaminem. Te wakacje były  naprawdę wyjątkowo muzyczne. 
Podsiadło x Taco Hemingway x Łona i Webber
Tak mogę muzycznie opisać moje wakacje. 
Ja, która rap omijała szerokim łukiem, przez całe wakacje go słuchałam, ale chyba wreszcie znalazłam artystów tego stylu, u których rozumiem co rapują + robią to bardzo dobrze. 
Polecam sprawdzić. 


Typical

No i nieodłączna część każdych wakacji, czyli spotkania ze znajomymi! 
Naprawdę jestem zadowolona, że mam znajomych totalnie różnorodnych i dzięki temu wakacje nie były dla mnie monotonne. 
Czasami było to oglądanie filmu, a potem kolacja przed tv, czasami pizza o 22, a czasami gadanie totalnie o wszystkim. 
Było fajnie. 
I z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że to były dobre wakacje. 


Zajrzyj po więcej 


Kontakt/Współpraca - natalia.boryn@gmail.com




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podziel się swoją opinią :)