19 lut 2016

Thing that make me happy : late night


Kolejny już raz wspominam tutaj o nocach i nocnym siedzeniu. Teraz mówię o tym jak o rzeczy, która ,,make me happy''. 


Zdecydowanie bardziej wolę siedzieć o 3 w nocy na tarasie latem, przy muzyce Eda, bądź Lany i patrzeć jak powoli wstaje słońce, ale nadal widać jeszcze miejscowo gwiazdy niż siedzieć zimą w nocy. Mimo to stwierdzam, że w zimowe wieczory, zdecydowanie lepiej pisze mi się posty, przegląda tumblra w poszukiwaniu inspiracji, czy też ogląda seriale. 
Ale co takiego magicznego jest w nocach? Spokój. Kiedy budzicie się z rana - nie wczesnego rana - wkoło już wszystko żyje, ciągły pośpiech i brak chwili wytchnienia. Nocą natomiast towarzyszy wam spokój i cisza.






N.

Znajdziecie Mnie Tutaj :

Snapchat : natalia0122
Poczta : natalia.boryn@gmail.com

2 komentarze:

  1. Jeju a myślałam, że tylko ja jestem taka psychiczna, że oglądam wschód słońca i nie śpię po nocach w lecie :D Cudne zdjęcia!

    Poklikasz w linki W TYM POŚCIE? Z góry dziękuję :)
    Nowy post- KLIK! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie... Jest w tym magia, ja też uwielbiam przesiadywać latem w moim ogrodzie, patrząc na gwiazdy i czuć na skórze ten letni powiew wiatru ;)

    Nowy post, zapraszam!
    Zaobserwuj jeśli ci się spodoba! ;)
    MÓJ BLOG-KLIIK
    *Biorę udział w konkursie na Blog Roku, zachęcam do głosowania ;)*

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią :)