27 paź 2014

Justin Bieber jako idol?


Kiedy już wszystkie dramy ucichły, mogę wreszcie poruszyć temat Justina i jego roli bycia idolem nastolatek. 


Każdy dobrze wie i zna historie z początku tego roku, aresztowanie i tym podobne. Źle się działo medialnie, każdy go niszczył, a większość ''belieberek'' nagle wyparowała. 
Moim zdaniem to dobrze, bo zostały te osoby, które miały zostać, ale wracając do tematu, którym chce się dzisiaj zająć, czyli .. czy Justin to dobry materiał na idola?

Kiedy u Justina, zaczęły pojawiać się pierwsze problemy, pierwsze sytuacje, które sprawiały, że nie wierzyłam w to co widzę, było ciężko. Broniłam go całą sobą, gdzie tylko mogłam i nie dałam sobie wmówić, że jest nikim. Ale no siebie nie mogłam oszukiwać i widziałam, że jest z nim źle. Każdego dnia prosiłam, żeby to był dzień, gdzie pojawią się wokół niego odpowiednie osoby i będzie znowu dobrze. Dość długo tak się nie działo. A stało się masakrycznie, kiedy nastąpiło aresztowanie. Nie wiedziałam wtedy co ze sobą zrobić i co myśleć. Szukałam jakiegoś wytłumaczenia, ale szczerze nie umiałam znaleźć. Ale najważniejsze jest to że nigdy przez moją głowę nie przebiegła myśl : Koniec bycia Belieber. 


Minęło trochę czasu i Justin wyszedł na prostą. Coraz częściej możemy zobaczyć ten uśmiech, który jest również moim uśmiechem.. 
Te sytuacje pokazały mi że nie ważne, jak źle by było i na jakim dole byśmy się znaleźli, zawsze na końcu będzie tęcza. ZAWSZE. 
Wydaje mi się, że ludzie nie widzą w Justinie niczego poza złem.. ale szczerze mam to gdzieś.. Ważne że ja widzę w nim tego kogoś. IDOLA. Osoba, która jest przy mnie zawsze, kiedy tego potrzebuje i ja jestem przy niej zawsze, kiedy ona tego potrzebuje. Myślę, że to najwspanialsze co może być i po tych wszystkich ciężkich emocjach, mogę z dumą stwierdzić, że jestem dumna z takiego idola jakim jest JUSTIN BIEBER. 



CO SĄDZICIE?






2 komentarze:

  1. Bardzo mądry post, również jestem Belieber a dokładnie dzis 27 października mijają 2 lata ;)
    http://gabcia200101.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mogę nazwać się Belieber, ale uwielbiam Justina i jestem fanką jego muzyki, tego co osiągnął. Lubię go od mniej więcej 2 lat, ale na początku roku, po tej całej aferze jakoś polubiłam go jeszcze bardziej i broniłam go przed każdym kto go oskarżał i oceniał negatywnie. Myślę, że jest mu po prostu ciężko żyć normalnie kiedy obserwuje go cały świat.
    Bardzo fajny post. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią :)